. |
Miniony weekend (13-15.06) w Kaliszu zaznaczył się jako VII Międzynarodowe Seminarium Sztuk Walki i Technik Interwencji. Charakter spotkania umożliwił oprócz nauki (mniej lub bardziej znanych generalnie służbom mundurowym) ciekawych metod i technik interwencyjnych, poznanie także wielu światowych autorytetów w sztukach walki. Pieczę nad całością sprawował główny organizator – Centralny Ośrodek Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu.
Zaproszeni goście reprezentowali kilkanaście krajów. Był japoński mistrz- Soke Keido Yamanue (10 Dan Aiki Jitsu), z Włoch Paolo Colla (8 Dan Jiu Jitsu, Karate), z Francji Philipe Floch (5 Dan Krav Maga), z Węgier Istvan Kocis (5 Dan Tai Jitsu) i wielu innych. Z Polski nie zabrakło oczywiście Prezydenta Polskiego Centrum Jiu Jitsu Goshin- Ryu Soke Krzysztofa Kondratowicza (11 Dan). Natomiast z sekcji "Rudzki Tomodachi" pojechali hanshi Marek Rudzki i sensei Jarosław Buras.
Kilka słów o treningach
3 dni seminarium dały uczestnikom w sumie prawie 17 godzin spędzonych na macie. Być może słowo "nadmiar" byłoby tu przesadne, mimo tego to z pewnością niemała ilość czasu na zapoznanie się z wartościowymi technikami. Tym bardziej, że prowadzili je wybitni znawcy i specjaliści prezentujący różne style i systemy walki wręcz.
Wystarczy bowiem wymienić choćby Soke Yamanue, który pokazywał techniki z właściwą im japońską precyzją, gracją i kunsztem. Dodać zarazem warto, że spore zainteresowanie wywoływały zajęcia kierowane również przez mistrzów z Włoch, Francji, Węgier, Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy, Estonii oraz z Polski. Szczególnie, że każdy z prowadzących wnosił swoją "wyjątkowość" wynikającą z posiadanych umiejętności na bardzo wysokim poziomie. Nie można zapomnieć podkreślić, że przedstawicielom naszej sekcji zaimponowali słowaccy mistrzowie, łączący techniki interwencji z elementami zapasów.
Cel: więcej kontaktów
Jak zwykle przy tego typu spotkaniach obecnym zależało na umacnianiu i nawiązywaniu nowych znajomości. Kontakty są argumentem nie do przecenienia. Ich rozwój jest bowiem szansą w przyszłości na wymianę doświadczeń. Hanshi Rudzki wskazał właśnie na tę korzyść, kiedy już po powrocie zauważył, że chciałby kiedyś podjąć z niektórymi dalszą współpracę.
. | . |
Na koniec
Żal, że to już ostatni dzień seminarium łagodziły (jak zawsze z resztą) miłe akcenty. Np. nominacje na wyższe stopnie. Otrzymali je bowiem: Philipe Floch, Paolo Colla, Mirosław Kuświk, Istvan Kocis i Arkadiusz Kups. Równie przyjemne było obdarowywanie się ciekawymi upominkami. Najważniejsze dla wszystkich pozostają jednak przeżycia i zdobyta wiedza.
Galeria (dzięki życzliwości naszych przyjaciół) będzie systematycznie uzupełniana.
grzegorz k.