Rudzki Tomodachi | Modern-Combat | IMCF Polska |
Pod koniec października, hanshi Marka Rudzkiego czekała długa podróż na drugi koniec Europy. Wszystko z powodu seminarium Modern Combat organizowanego w położonej nad oceanem atlantyckim francuskiej miejscowości Brest. Organizatorem seminarium był hanshi Philippe Floch, przyjaciel sekcji Rudzki Tomodachi.
Na seminarium zaproszeni zostali również:
Hanshi ppłk mgr Mirosław Kuświk - kierownik Zakładu Technik Interwencyjnych Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej w Kaliszu.
Oleksander Gorbatiuk - mistrz Sambo.
Sensei Cezary Pryga - mistrz europy karate shotokan.
Leszek Kołtun - dwukrotny mistrz świata w Kick-Boxingu.
Zajęcia miały rozpocząć się w piątek wieczorem, ze względu na olbrzymią odległość wyjechaliśmy już w czwartek po południu. We Wrocławiu dołączył do nas mistrz sambo Oleksander Gorbatiuk wraz z synem Pawłem. Na szczęście w dobrym towarzystwie czas szybko mija i 22 godziny podróży minęły dosyć szybko. Francja przywitała nas deszczową pogodą. Hanshi Philippe Floch czekał na nas przed swoim dojo, które na wszystkich zrobiło olbrzymie wrażenie. Olbrzymia sala, mnóstwo akcesoriów do uprawiania sztuk walki, na pierwszy rzut oka było widać, że stworzenie takiego dojo wymagało mnóstwa pracy.
Nie długo po naszym przyjeździe dołączyli do nas pozostali uczestnicy seminarium z Polski. Przed wieczornymi zajęciami zostało trochę czasu, więc udaliśmy się do hotelu aby nieco odpocząć i nabrać sił. Seminarium rozpoczęło się wieczorem swoją obecność potwierdziło ponad 100 uczestników. Po prezentacji rozpoczęły się pierwsze treningi. Zajęcia prowadził między innymi Hanshi Marek Rudzki. Podstawowe techniki Jiu-Jitsu Goshin Ryu mogły z początku wydawać się uczestnikom proste, ale w połączeniu z bardziej zaawansowanymi technikami zyskały uznanie.
Drugiego dnia, poza zajęciami dla dorosłych, część seminarium była poświęcona zajęciom z dziećmi. Spora grupka dzieci w różnym wieku stanowiła nie lada wyzwanie, po pierwsze ze względu na różny wiek ćwiczących, ale przede wszystkim ze względu na fakt, że trudniej jest pilnować aby dzieci nie nudziły się i zarazem były skupione na zajęciach. Wszyscy mistrzowie, którzy prowadzili zajęcia, podołali wyzwaniu, dzięki czemu udało się dzieci zainteresować zajęciami. Uśmiechy mówiły więcej niż słowa, po dzieciach widać było, że świetnie się bawiły ucząc się jednocześnie czegoś nowego.
Na zakończenie seminarium, w dowód uznania umiejętności hanshi Phillipe Floch, wręczył hanshi Markowi Rudzkiemu honorowy tytuł 1 dan oraz nadał uprawnienia instruktorskie Modern-Combat.
Wizyta w Brest we francji, to nie tylko seminarium sztuk walki, można powiedzieć, że było to przede wszystkim spotkanie dobrych przyjaciół. Wzajemną szczerą sympatie wszystkich obecnych mistrzów można było odczuć podczas spotkań nieoficjalnych. Hanshi Philippe Floch okazał się być wspaniałym gospodarzem i przyjął nas w swoim domu nie tylko jak bardzo dobrych przyjaciół ale wręcz jak rodzinę.
W niedziele hanshi Philippe zaprosił nas do leżącego niedaleko fortu Montebaray. Kolejnym miejscem które odwiedzilismy, było Portez i wybrzeże oceanu Atlantyckiego , gdzie korzystając ze sprzyjającej pogody zrobiliśmy sesje zdjęciową. Zdjęcia wkrótce pojawią się w galerii.
Weekend szybko minął i nadszedł czas aby wrócić do Polski. W drodze powrotnej zrobiliśmy jeszcze krótki postój w Paryżu. Zmęczenie dawało już o sobie znać, więc po krótkim spacerze po Polach Elizejskich udaliśmy się w dalszą drogę.
Seminarium zakończyło się, pozostały dobre wspomnienia i ładne zdjęcia. Ale to nie wszystko, została jeszcze świadomość, że odległości i różnice języków nie są istotne gdy ludzi łączy wspólna pasja jaką w tym przypadku są sztuki walki. Pozostaje nam tylko czekać do następnego spotkania i kolejnej okazji do spotkania z hanshi Philippe, tym razem w Polsce.
-jakub