Warsztaty w Koszalinie? - „Cudowna atmosfera”.
To jedno z wielu miłych wspomnień, które z Koszalina przywiózł Hanshi Marek Rudzki. A wszystko za sprawą uczestnictwa w Warsztatach Metodyczno – Szkoleniowych Taktyki i Technik Interwencji, które odbyły się w dniach 12 – 14 lutego 2010 r. Spotkanie zorganizowane zostało dla służb mundurowych w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie przez Stowarzysznie Sztuk Walk Wschodnich i Technik Interwencji Police Defensive Tactics „Hayabusa”. Hanshi Rudzki był jednym z zaproszonych, honorowych gości oraz instruktorem.
Fachowe zajęcia.
O wyjątkowości wydarzenia świadczyły treningi prowadzone przez profesjonalistów. Jednym z nich był Leszek Kołtun (Zawodowy Mistrz Świata w Kick – Boxingu), który kilkudziesięciu uczestników warsztatów uczył m.in. sposobów interweniowania w tłumie za pomocą technik ze swojej sztuki walki. Metody posługiwania się kajdankami i pałką tonfa prezentowane były przez Radosława Wiśniewskiego (prezesa Stowarzyszenia „Hayabusa”). Z kolei Hanshi Rudzki skupił się na technikach interwencyjnych Jiu – Jitsu, stawiając na ich skuteczność. Postanowiłem – przyznał – pokazać ćwiczącym te techniki, które mogą im się przydać w codziennej pracy.
Na pomoc osobie trzeciej.
Nie lada gratką były również zajęcia z czarnej taktyki (dot. działań w budynkach, pomieszczeniach). Zgodnie z przygotowanymi scenariuszami trenujący starali się wykonywać zaplanowane zadania. Nigdy wcześniej – stwierdził M. Rudzki – nie miałem okazji spróbować czegoś podobnego i dodam tylko, że to niesamowite doświadczenie. Szefa sekcji „Rudzki Tomodachi” pozytywnie zaskoczył duży realizm. Słyszałem komendy, krzyki – wspominał Hanshi – wszystko było takie prawdziwe. Gdy ktoś strzelając, oddał niecelną serię tuż obok mnie, ze ściany posypał się tylko tynk.
Dalsza współpraca?
Z pewnością. Biorąc pod uwagę świetną atmosferę oraz inne wrażenia, Hanshi Rudzki liczy, że w przyszłości kontakty i wymiana doświadczeń będą owocować nadal kolejnymi wspólnymi przedsięwzięciami. Zostałem przyjęty – zaznaczył – jak najlepszy kolega, jak przyjaciel. Dużo życzliwości i wspaniały klimat. To chyba najlepsze podsumowanie – stwierdził na końcu.
Zapraszam do obejrzenia w galerii zdjęć z warsztatów.